Obozy naukowe uczniów Katolika.

Kończy się rok szkolny i zbliżają wakacje. Nasi uczniowie mieli jednak możliwość żeby odpocząć i zregenerować siły już nieco wcześniej- podczas obozów naukowych organizowanych pod koniec maja. Każdy uczeń mógł znaleźć tu coś dla siebie – od rajdu górskiego czy rowerowego po żaglówki,warsztaty przyrodnicze, historyczne i wiele innych.

Przedstawiamy krótkie relacje z tych wyjazdów naukowych i już dzisiaj zapraszamy na przyszły rok.Będzie się działo!

Pięciodniowe nadmorskie warsztaty przyrodnicze w Kątach Rybackich można streścić w jednym zdaniu- ŚWIETNA ZABAWA Z DUŻĄ PORCJĄ WIEDZY. Wszystkie zajęcia prowadzone były przez naukowców- pasjonatów. Każdy dzień przynosił nową porcję przygód, nauki i zabawy. Nocna wyprawa do lasu, żeby podglądać i podsłuchiwać nietoperze, doświadczenia chemiczne i zabawa z „suchym lodem”, sekcja zwłok śledzia przy użyciu narzędzi chirurgicznych, bieg na orientację, wyprawa do rezerwatu kormoranów, zwiedzanie zamku krzyżackiego w Malborku, gra historyczna w Żuławskim Parku Historycznym, rozpoznawanie gatunków owadów, ptaków i roślin, ochrona przyrody, zajęcia o bursztynach, warsztaty wokalno- muzyczne przy gitarze, terenowa gra entomologiczna (podczas której część z nas niestety wyginęła nie zdobywając pożywienia), zwiedzanie muzeum Żuław Wiślanych, ognisko a wreszcie rejs po Zalewie Wiślanym, gdzie każdy z nas mógł naprawdę chwilę sterować naszym statkiem – to tylko część atrakcji naszego obozu naukowego… Dodatkowo nawet przygotowaliśmy oprawę muzyczną i liturgiczną mszy w tamtejszym kościele. Poza tym codzienne wyprawy na plażę! Tyle się działo, że wydaje się, jakby nasza doba uległa zdecydowanemu zakrzywieniu czasoprzestrzennemu i trwała znacznie dłużej. Tęsknimy do następnego wyjazdu- to już za rok!

WYCIECZKA – MAZURSKI REJS ŻEGLARSKI

Wyjazd miał charakter rejsu turystycznego. Podstawowym celem wyjazdu było zdobycie podstawowych umiejętności żeglarskich poprzedzone to było szkoleniem z zakresu użycia środków ratunkowych, zasad bezpieczeństwa oraz podstawowych prac na jachcie:
– stawianie, zrzucanie żagli,
– poznanie podstawowych węzłów,
– cumowanie jachtu
– sterowanie pod żaglami,
– poznanie prawidłowej pracy żagli,
– zwroty, manewry złożone.
Do zajęć programowych oprócz zdobywania wiedzy i umiejętności żeglarskich obowiązkiem uczestników było utrzymania klaru na jachtach, przygotowywanie posiłków dla załogi, zmywanie naczyń. Oprócz zajęć związanych z żeglowaniem w planie było także:
– przygotowanie ogniska, pieczenie kiełbasek, zapoznanie się i śpiewanie szant żeglarskich, granie w gry planszowe itp.
Ważnym punktem wyjazdu były atrakcje związane z jeziorami mazurskimi oraz portami znajdujące się w okolicach jezior.
Nasze załogi wypłynęły z portu w Prażmowie, który znajduje się nad Jeziorem Jagodne. Nasz szlak że

glarski wyglądał następująco:
– Kanał Kula,
– jezioro Boczne,
– jezioro Niegocin
– port w Giżycku
– most obrotowy nad Kanałem Łuczańskim w Giżycku,
– Wyspa Kormoranów (rezerwat dzikiej przyrody) – jezioro Dobskie
– port w Sztynorcie
Nasz rejs zakończyliśmy powrotem do macierzystego portu w Prażmowie i zorganizowaniem pożegnalnego ogniska przy gitarze i muzyce szantowej.

Wyjazd do Zbąszynia obfitował w wiele atrakcji. Miasto Zbąszyń to urokliwa miejscowość położona około 70 km od Poznania, który zresztą też udało nam się zwiedzić. W ośrodku położonym zaraz nad Jeziorem Nowowiejskim nasza grupa przeszła szkolenie dotyczące tego, jak odpowiednio zachować się na wodzie, aby przez cały jeden wieczór pływać motorówkami po jeziorze. Dla wszystkich było to niesamowite przeżycie. Jeden dzień poświęciliśmy na gruntowne zwiedzanie Poznania. Oprócz historycznego centrum, udaliśmy się do Parku  Cytadeli, w którym to dowiedzieliśmy się jakie były historyczne fortyfikacje miasta. W zbąszyńskim lesie mieliśmy okazję przejść się ścieżką przyrodniczą i przypomnieć sobie podstawowe wiadomości z zakresu przyrody i biologii. W czwartek, dzień przed wyjazdem, udaliśmy się do Międzyrzecza, aby zwiedzić niemieckie fortyfikacje z czasów drugiej wojny światowej. Zeszliśmy 30 metrów w głąb ziemi śladami niemieckich umocnień. W drodze powrotnej zahaczyliśmy o Świebodzin i zrobilismy sobie pamiątkowe zdjęcie z Panem Jezusem 😉 .  Poznaliśmy również historię miasta, w którym mieszkaliśmy przez tydzień. Zostaliśmy bardzo miło przywitani przez burmistrza miasta, który opowiedział nam o swojej pracy i mieście. W Kościele Najświętszej Maryi Panny Wniebowziętej w Zbąszyniu usłyszeliśmy bardzo ciekawe historie dotyczące kościoła i miasta oraz wydarzyła się rzecz niesłychana – otworzono dla nas podziemia z kryptami, w których spoczywali założyciele miasta. Krypty są otwierane tylko raz w roku na święto Wszystkich Świętych – dziękujemy za to wyróżnienie!:)

Rajd rowerowy.

Rowerzyści z Katolika rozpoczęli swój wyjazd 21 maja rozgrzewką, którą był podjazd na górę św. Doroty w Grodźcu. 23 maja wyjechaliśmy na trzydniową wycieczkę po Jurze Krakowsko-Częstochowskiej i nie tylko. Uczestnicy zdobyli aż sześć zamków zaczynąjąc od Będzina, po Śiewierz, Ogrodzieniec, Bąkowiec, Bobolice, a kończąc na Mirowie. Poza tym byliśmy także na Wielkim Okienniku, kąpaliśmy się w Poraju i poznaliśmy uroki Jurajskich tras. Po pokonaniu ponad 200 km wróciliśmy do Siemianowic. Nie było lekko ale wspomnienia i przygody z wyjazdu na pewno były tego warte. ​